Tag: Rap





Jooooł!

przez , 04.paź.2013, w Bez kategorii

jak pisałem, będą tracki, a więc macie ;d

Zostaw komentarz :, więcej...

Najlepsze przed nami

przez , 07.wrz.2013, w Bez kategorii

Wierzę, że jest sens w każdej z zapisanych kartek,
żyję cały czas jednym snem bo wiem, że nie zrezygnuję z marzeń,
każdy wspólny wdech dawał szczęście, gdy byliśmy razem,
każdy następny dzień pozwala na to, czego jeszcze nie miałem,
co dzień obieram nowy cel, jak każdy boję się, że spadnę,
zbieram siły by zmienić bieg, wydaje się, że to frazers,
kreślą nas wszyscy z góry, nie dają nam żyć tym czym chcemy,
czekają aż któryś się potknie, możemy od nich wyżej mierzyć,
i mierzymy przebijając wszyskie granice,
nie ma dla nas nic prócz tego, że z każdym dniem pniemy się wyżej,
daj mi chwilę, trochę więcej bym ogarnął wszystko,
daj mi kartkę, długopis i drugą osobę bym poczuł co to bliskość,
później pół litra na stół, na dwóch, by zapić smutki,
gdybym tak mógł, znów w te miejsca wrócić,
ile dałbym za tamto, dziś już nic nie wróci.

Zostaw komentarz :, więcej...

Smuty, smutami.

przez , 09.sie.2013, w Bez kategorii

Chcę być ponad tym wszystkim, unieść się ponad przepaść,
zabrać stąd najbliższych i nigdy już nie spaść.
Zabrać Cię tam gdzie nikt nie znajdzie nas,
przeprosić za przeszłość i zatrzymać czas,
choć ten jeden raz, ktoś by mógł nam szczęście dać,
bo marzenia mamy jak stąd do gwiazd
i nijak ma się to do dzisiaj,
coś nas spycha, nie możemy się zatrzymać
kiedy blisko jest meta, a nam potrzebny jest restart,
uciec, wiesz tak, zapić, zapomnieć o problemach,
samotność nam doskwiera, ciężko jest się podnieść i pozbierać
gdy byłeś tam gdzie kończy się każda butelka,
trzyma Cię ambicja i honor, który nie pozwala klękać,
noc jest długa i piękna, a historia lubi się zapętlać,
idę przed siebie lecz dziś, stand by night.

Okej, wyłapałem gdzieś tam kilka propsów i jest mi miło, niezmiernie miło, co daje siłę by dalej pisać, by dalej stawać się ”lepszym”, by wziąć się za siebie i ruszać po marzenia, przestać odkładać wszystko, by kiedyś stanąć na scenie z mikrofonem(dzisiejszy sen). Więc dzięki za te wyświetlenia i dzięki za opinię innych.

Szczególne pozdrowienia dla adminów o to tej strony.

https://www.facebook.com/PolskiRapToRapNaPoziomie?fref=ts


Czas zdmuchnąć już kurz z kliszy!

1 komentarz :, więcej...

Kilka zwrotek

przez , 27.lip.2013, w Bez kategorii

Każda z czegoś innego…

Kładę wersy na kartkę, może dziś mnie usłyszysz,
krzyczę, ta znów spadłem, a co słyszę to dźwięk ciszy,
milczy w nas wszystko, owiewa samotność,
nasze serca marzną, kurwa, nic w nas nie dorosło,
na niebie gwiazdy gasną, gasną nasze uczucia,
kreślę wszystko, ta, pieprzony frustrat.
Bóg daje nam szczęście, byśmy poczuli jak to jest,
dziś chcę tego więcej, bo gubi większość z nas sens,
piekło na ziemi, ciągłe obawy, że utoniemy,
przeszłość nas zmieni, przeszłość sprawi, że umrzemy,
zbyt wcześnie, wyniszczy z nas uczucia, to śmieszne,
że potrafimy czasem dostrzec słońce pośród chmur,
a i tak często idziemy w tył, zamiast pójść w przód,
i chuj, czasem mam tego dosyć, ból się nasila,
kurwa, dość już tego, słyszę głos-oddychaj,
jak tu oddychać spokojnie, kiedy wiesz, że zjebałeś,
a nie wiesz gdzie tkwi problem, to chore.

Ludzie pytają gdzie biegniesz, i tak nic nie osiągniesz,
chcę wbić się na wyższy szczebel, choć spada się w moment,
doświadczenie pozwala nam iść po swoje,
nie ugnę się już życiu, a twoje, to już nie mój problem,
i wiem, że jestem chamski, ale nie chcę nikomu dawać rad,
nikt z nas nie jest święty, dawno już nie liczę strat,
rap jedną z dratw, choć kolejna z gwiazd gaśnie,
kolejny Ikar spadł, czy te życie ma wyglądać tak właśnie?
standardowe pytanie, co zrobić by nie upaść…
jak dotrzeć po swoje? I nie iść po skrótach,
Ci którzy się zgubili, dziś ssają chuja,
skumaj nie wszystkich rusza, jak się bujasz przez życie,
częściej ze mnie frustrat, niż cieszę się życiem, przykre?
nie okazuję skruchy, nie płaczę za błędy innych,
niektórzy to kurwy, byli kiedyś z nami, tylko byli,
środkowy palec, wypierdalać, przestałem być miły.

Samotność puka do drzwi, kołysz się w jej rytm,
dorosło coś w nas? Nic, pustka w sercu jak jej bit,
wiem, że jestem inny niż cała reszta,
bo uciekam do butelki, lub smutki wylewam w wersach,
dziś co nas łączy to pieprzona samotność,
daję Ci słowo ziom, że kiedyś mógłbym za nią spłonąć,
kolejny dzień niczym się nie różni od poprzedniego,
i choć nie masz siły, dalej krzyczysz, że dość już tego,
inaczej miało to wyglądać, mieliśmy być szczęśliwi,
każdy na to inaczej spogląda, źle jest z mojej perspektywy,
nigdy nie myślałem, że tak kiedyś będzie,
świat zapomniał o mnie, co będzie jutro? Sam już nie wiem,
gdzie nas wiatr poniesie? Zmienny jest przecież,
dalej biegnę, choć gdzieś po drodze upuściłem szczęście,
chcę zacząć żyć normalnie, a jestem dalej niż bliżej,
celu, którego obrałem, trzymaj się dobrze, narazie.

Nie chcij ziomek, abym przy wódce wracał do wspomnień,
nie chcę kurwa już tego czuć, proszę,
oczekuję czegoś, że kiedyś będzie dobrze,
chuj, spierdoliłem coś i nie wiem gdzie tkwi problem,
kolejny dzień na kacu, już nie po wódce,
po osobie, której oddałeś życie i dałeś odejść,
nie wiesz co robić, rozpierdala Cię od środka,
chciałbyś ją zabić, za to, że nadal ją kochasz,
pamiętam to, wszystko razem# Autopsja,
sprostuj fakty, nie będzie już tak samo
coraz częściej nie ogarniam siebie, pieprzona tożsamość,
nie ten sam człowiek, gdy patrzę w lustro,
młodość powoli ucieka, niepewna przyszłość,
niebo nas nie dotyka, częstsza droga przez piekło,
Strach przed jutrem i pierdolona bezsenność.

Zostaw komentarz :, więcej...

Noc i Emocje…

przez , 11.lip.2013, w Bez kategorii

Siedzę sam za stołem, przed oczami jej obraz,
zastanawiam się, jak łatwo jest stracić wszystko co kochasz,

obok mnie kilka kartek, na nich kilka wersów,
chciałbym zacząć żyć normalnie, a nie w ciągłym strachu przed jutrem,
dobijam do dna flaszki, jutro już może się nie obudzę,
choć czasem wolałbym bym umrzeć, niż żyć z bólem, który dobija nas do dna,
to smutne, człowiek odbija się po to by spadać,
nikogo nie obchodzi czy sobie poradzisz, zostajesz sam,
powracasz  do dawnych dni tylko one dają Ci uśmiech na twarzy,
który tak ciężko jest teraz zobaczyć, i to sprawia największy ból,
bo wiesz, że nie będzie  już jak dawniej, wiem coś o tym,
boję się, że wrócę do tych chwil i spadnę w przepaść,
znów będę na siema z samotnością, wspomnienia? Jakieś  tam są,
wiem tylko, że co dobre już dawno poszło,
blizny na dłoniach wciąż nowe, nie wiem jak sobie z tym radzić,
krzyczę, choć i tak ty masz to w dupie, zastanawiam się teraz czy jest sens dalej walczyć.

Zwrotka 2
Tyle razy próbowałem to naprawiać, za każdym razem wychodziło tak samo,
kurwa, to nie prosta sprawa- zapomnieć,
Boże, daj jakiś znak, że wyjdę cało i nie spadnę na mordę,

mam jeden problem, smutki zabijam alkoholem,
a przy tym tracę nadzieję, że szczęście wróci i będzie lepiej,
żyć tu i teraz? Już nie takie proste, kiedy wstajesz,
a kolejny dzień to no-sens.
Powiedz tylko jedno słowo, a wrócę, zmienię się-spróbuję,
nie obiecuję już takich rzeczy, ile razy obiecywałem?(Setki)
tyle razy musiałem to spieprzyć, a łzy nie są oznaką słabych,
łzy są oznaką, że Ci na kimś zależy, być może Tobie zależało,
ale uczucia mężczyzn się tak szybko nie zmieniają,nie moje,
nie boję się łez, choć to jest śmieszne, jak bardzo człowiekowi może zależeć.
Gwiazdy świecą nad nami, z każdą gaśnie kolejna szansa,
kurwa, człowiek tak łatwo upada, nie łatwo się czasem podnieść,
może zgasła i moja, a teraz kocham Cię, krzyczę, pojeb.

Mam kilka piw, kilka myśli i wódkę,
i nikt kurwa nikt nie śmie zniszczyć mi nocy,
znów się upijam z samotnością przed jutrem,
w którym znów będziesz chciała żebym spojrzał Ci w oczy.

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...