Archiwum dla: Lipiec, 2013

Kilka zwrotek

przez , 27.lip.2013, w Bez kategorii

Każda z czegoś innego…

Kładę wersy na kartkę, może dziś mnie usłyszysz,
krzyczę, ta znów spadłem, a co słyszę to dźwięk ciszy,
milczy w nas wszystko, owiewa samotność,
nasze serca marzną, kurwa, nic w nas nie dorosło,
na niebie gwiazdy gasną, gasną nasze uczucia,
kreślę wszystko, ta, pieprzony frustrat.
Bóg daje nam szczęście, byśmy poczuli jak to jest,
dziś chcę tego więcej, bo gubi większość z nas sens,
piekło na ziemi, ciągłe obawy, że utoniemy,
przeszłość nas zmieni, przeszłość sprawi, że umrzemy,
zbyt wcześnie, wyniszczy z nas uczucia, to śmieszne,
że potrafimy czasem dostrzec słońce pośród chmur,
a i tak często idziemy w tył, zamiast pójść w przód,
i chuj, czasem mam tego dosyć, ból się nasila,
kurwa, dość już tego, słyszę głos-oddychaj,
jak tu oddychać spokojnie, kiedy wiesz, że zjebałeś,
a nie wiesz gdzie tkwi problem, to chore.

Ludzie pytają gdzie biegniesz, i tak nic nie osiągniesz,
chcę wbić się na wyższy szczebel, choć spada się w moment,
doświadczenie pozwala nam iść po swoje,
nie ugnę się już życiu, a twoje, to już nie mój problem,
i wiem, że jestem chamski, ale nie chcę nikomu dawać rad,
nikt z nas nie jest święty, dawno już nie liczę strat,
rap jedną z dratw, choć kolejna z gwiazd gaśnie,
kolejny Ikar spadł, czy te życie ma wyglądać tak właśnie?
standardowe pytanie, co zrobić by nie upaść…
jak dotrzeć po swoje? I nie iść po skrótach,
Ci którzy się zgubili, dziś ssają chuja,
skumaj nie wszystkich rusza, jak się bujasz przez życie,
częściej ze mnie frustrat, niż cieszę się życiem, przykre?
nie okazuję skruchy, nie płaczę za błędy innych,
niektórzy to kurwy, byli kiedyś z nami, tylko byli,
środkowy palec, wypierdalać, przestałem być miły.

Samotność puka do drzwi, kołysz się w jej rytm,
dorosło coś w nas? Nic, pustka w sercu jak jej bit,
wiem, że jestem inny niż cała reszta,
bo uciekam do butelki, lub smutki wylewam w wersach,
dziś co nas łączy to pieprzona samotność,
daję Ci słowo ziom, że kiedyś mógłbym za nią spłonąć,
kolejny dzień niczym się nie różni od poprzedniego,
i choć nie masz siły, dalej krzyczysz, że dość już tego,
inaczej miało to wyglądać, mieliśmy być szczęśliwi,
każdy na to inaczej spogląda, źle jest z mojej perspektywy,
nigdy nie myślałem, że tak kiedyś będzie,
świat zapomniał o mnie, co będzie jutro? Sam już nie wiem,
gdzie nas wiatr poniesie? Zmienny jest przecież,
dalej biegnę, choć gdzieś po drodze upuściłem szczęście,
chcę zacząć żyć normalnie, a jestem dalej niż bliżej,
celu, którego obrałem, trzymaj się dobrze, narazie.

Nie chcij ziomek, abym przy wódce wracał do wspomnień,
nie chcę kurwa już tego czuć, proszę,
oczekuję czegoś, że kiedyś będzie dobrze,
chuj, spierdoliłem coś i nie wiem gdzie tkwi problem,
kolejny dzień na kacu, już nie po wódce,
po osobie, której oddałeś życie i dałeś odejść,
nie wiesz co robić, rozpierdala Cię od środka,
chciałbyś ją zabić, za to, że nadal ją kochasz,
pamiętam to, wszystko razem# Autopsja,
sprostuj fakty, nie będzie już tak samo
coraz częściej nie ogarniam siebie, pieprzona tożsamość,
nie ten sam człowiek, gdy patrzę w lustro,
młodość powoli ucieka, niepewna przyszłość,
niebo nas nie dotyka, częstsza droga przez piekło,
Strach przed jutrem i pierdolona bezsenność.

Zostaw komentarz :, więcej...

Klauudiu ;*

przez , 18.lip.2013, w Bez kategorii

Najlepszeeego ; *** <33

Zostaw komentarz więcej...

Noc i Emocje…

przez , 11.lip.2013, w Bez kategorii

Siedzę sam za stołem, przed oczami jej obraz,
zastanawiam się, jak łatwo jest stracić wszystko co kochasz,

obok mnie kilka kartek, na nich kilka wersów,
chciałbym zacząć żyć normalnie, a nie w ciągłym strachu przed jutrem,
dobijam do dna flaszki, jutro już może się nie obudzę,
choć czasem wolałbym bym umrzeć, niż żyć z bólem, który dobija nas do dna,
to smutne, człowiek odbija się po to by spadać,
nikogo nie obchodzi czy sobie poradzisz, zostajesz sam,
powracasz  do dawnych dni tylko one dają Ci uśmiech na twarzy,
który tak ciężko jest teraz zobaczyć, i to sprawia największy ból,
bo wiesz, że nie będzie  już jak dawniej, wiem coś o tym,
boję się, że wrócę do tych chwil i spadnę w przepaść,
znów będę na siema z samotnością, wspomnienia? Jakieś  tam są,
wiem tylko, że co dobre już dawno poszło,
blizny na dłoniach wciąż nowe, nie wiem jak sobie z tym radzić,
krzyczę, choć i tak ty masz to w dupie, zastanawiam się teraz czy jest sens dalej walczyć.

Zwrotka 2
Tyle razy próbowałem to naprawiać, za każdym razem wychodziło tak samo,
kurwa, to nie prosta sprawa- zapomnieć,
Boże, daj jakiś znak, że wyjdę cało i nie spadnę na mordę,

mam jeden problem, smutki zabijam alkoholem,
a przy tym tracę nadzieję, że szczęście wróci i będzie lepiej,
żyć tu i teraz? Już nie takie proste, kiedy wstajesz,
a kolejny dzień to no-sens.
Powiedz tylko jedno słowo, a wrócę, zmienię się-spróbuję,
nie obiecuję już takich rzeczy, ile razy obiecywałem?(Setki)
tyle razy musiałem to spieprzyć, a łzy nie są oznaką słabych,
łzy są oznaką, że Ci na kimś zależy, być może Tobie zależało,
ale uczucia mężczyzn się tak szybko nie zmieniają,nie moje,
nie boję się łez, choć to jest śmieszne, jak bardzo człowiekowi może zależeć.
Gwiazdy świecą nad nami, z każdą gaśnie kolejna szansa,
kurwa, człowiek tak łatwo upada, nie łatwo się czasem podnieść,
może zgasła i moja, a teraz kocham Cię, krzyczę, pojeb.

Mam kilka piw, kilka myśli i wódkę,
i nikt kurwa nikt nie śmie zniszczyć mi nocy,
znów się upijam z samotnością przed jutrem,
w którym znów będziesz chciała żebym spojrzał Ci w oczy.

Zostaw komentarz :, , więcej...

#Hashtag

przez , 08.lip.2013, w Bez kategorii

Potrzeba świeżości na scenie, a więc tu jestem,
wybacz, lecę za twoją pengę, tu jest moje miejsce,
wjeżdżam nowym tekstem, i co w tym dziwnego,
że robię więcej niż ty, mijać was- coś pięknego,
nikt mi nie zabroni tego robić- Bang!
styl, którego nie podrobisz# Swag,
więc co ty chcesz? Nie napinaj się po coś pęknie,
szybko nie odejdę, jestem wyżej# Next Level,
temperatura rośnie# Palę Scenę,
Podziemie- tu gdzie style świecą bardziej od słońca,
a skille są ponad# Czysta Bragga,
nie ma co się kłócić# Czysta Brudna Prawda,
rap robi stand-up i nic go nie zatrzyma,
choć byli tacy co latali na bitach# Ikar,
chwila, Cii, zapalę splifa# Wiz Khalifa,
dużo trzeba, żeby nieba dotykać.

Zwrotka 2
Jest nas coraz więcej, nowa era# New School,
róbcie miejsce, moda dawno przeminęła# True School,
jestem wysoko, bardzo wysoko, wyżej od was# Hajer,
jesteś nisko, bardzo nisko, czyść naje# Frajer,
masz coś do mnie? Sukces Cię wkurwia?# Środkowy Palec,
rap do przodu brnie, dale mówisz ssie chuja?# Sasha Grey,
ej zwolnij trochę, bo się możesz rozbić się# Tupolew,
mejdej, tracę kontrolę, rozpierdalam grę- od środka,
morda napierdalam jak po prochach# Narkoman,
życzę Ci być tam gdzie my, życzę Ci…# Sto lat,
słabi się wypalają, zaspalimy ich# Lucky Strike,
brat, rap grą dla twardych# Tytan,
podziemie tętni życiem, nie przestaje# 8 Mila,
jesteś tu? Udało Ci się?# Czysty fart,
nie chcę Cię pouczać, ale skończ, usiądź,
i patrz jak robimy rap, tak.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...